Prawie każdy z nas tak ma, że zanim się w coś wdroży i dobrze pozna, głowa pełna jest pytań i wątpliwości. Kto pyta nie błądzi, więc dobrze zadawać pytania, ale tak naprawdę kogo byśmy nie zapytali – “Kiedy najlepiej ćwiczyć lub jaka pora jest najlepsza na wykonywanie treningu?” – udzieli nam innej odpowiedzi. Istnieje bardzo wiele teorii w tym temacie, więc czasem lepiej posłuchać tego, co podpowiada nam nasz organizm, niż kierować się radą innych.

Wystaw swój organizm na próbę

Dzięki porannej i wieczornej sesji treningowej będziesz mógł/mogła wstępnie oszacować jaka pora dnia bardziej Ci odpowiada. Rozłóż te treningi w czasie i nie podejmuj się wykonania obu w jednym dniu, ponieważ będzie to zbyt duże obciążenie dla organizmu, w szczególności jeżeli nigdy wcześniej nie ćwiczyłeś/łaś.

Ułóż swój plan treningowy

Jeżeli wiemy już, którą porę dnia preferuje nasz organizm, dochodzi druga kwestia – ułożenie planu treningowego. Jest to bardzo istotna kwestia, ponieważ człowiek jest tak skonstruowany, że lubi działać według planu. Chodzi głównie o zorganizowanie się i dopasowanie pory treningowej do rozkładu całego dnia.
Mój plan treningowy:
• 3-4 treningi w tygodniu (2 poranne oraz 2 popołudniowe lub wieczorne).
• Rano: Pilates i stretching. W lecie przeplatam czasami sesje na macie z joggingiem.
• Popołudnie: trening siłowy, taniec lub Pilates (minimum godzinę, półtorej po obiedzie, żeby żołądek na spokojnie strawił posiłek, a ja dzięki temu nie mam uczucia ciężkości).
• Wieczorem: staram się, aby każdy trening kończył się najpóźniej do 19:30, aby jeszcze przed 20 zjeść kolację (wtedy ostatni posiłek przyjmuję ok. 2-3 godziny przed snem).

Zalety porannego treningu

• dawka pozytywnej energii na cały dzień
• poczucie, że zrobiliśmy “kawał dobrej roboty” na początku dnia
• mniejsza chęć sięgania po niezdrowe przekąski
• spadek poziomu kortyzolu (hormonu stresu), którego poziom z rana jest wysoki

Zalety wieczornego treningu

• odstresowanie się i odreagowanie po całym dniu pracy, stresu i pośpiechu
• korzystne dla zdrowia zagospodarowanie czasu wolnego
• zmniejszenie uczucie łaknienia i ucieczka przed wieczornym podjadaniem
• czynnik ułatwiający zasypianie, pod warunkiem, że nie jest to trening siłowy

Kiedy na pewno nie wykonywać treningu?

Istnieją sytuacje, w których powinniśmy odpuścić trening i spożytkować ten czas w inny sposób. O jakich sytuacjach mowa?

• choroba – stan podgorączkowy, bóle mięśni z tym związane i osłabienie organizmu nie sprzyjają podejmowaniu wysiłku fizycznego, a dodatkowo mogą pogorszyć nasz stan
• pora tuż po posiłku – nigdy nie powinniśmy ćwiczyć z pełnym żołądkiem, najlepiej zjeść na ok. 2 godziny przed zaplanowanym treningiem
• pora tuż przed snem – wysiłek będzie sprzyjał zasypianiu, jeżeli wykonamy go na minimum 3,4 godziny przed snem, abyśmy mieli czas na zjedzenie kolacji i wyciszenie (chyba, że wykonywaliśmy trening mentalny, relaksacyjny)
• kontuzja – w zależności od tego jakiego obszaru ciała dotyczyła kontuzja, możemy spróbować zamiennie podjąć inny rodzaj aktywności fizycznej, podczas której nie będziemy danego obszaru ciała przeciążać. Spacer na świeżym powietrzu też możemy potraktować jako rodzaj aktywności!

Najważniejsze żeby podchodzić do tematu pory ćwiczeń w sposób racjonalny. Jeżeli mamy samodyscyplinę i chęci, to przez pominięcie jednego treningu świat się nie zawali. I jeżeli nie możecie z jakiegoś powodu wybrać się na siłownię, wystarczy mata do ćwiczeń w domu.

Piszcie śmiało w komentarzu, w której części dnia przeważnie ćwiczycie i jaki rodzaj treningu wykonujecie! 🙂