Jak to możliwe, że muzyka i taniec, których korzenie sięgają okrutnych czasów niewoli, są tak ogniste? Afrykańscy niewolnicy mieli swoją muzykę w sercach i nie pozwolili jej za żadne skarby wykorzenić. To była ich siła, ratunek i zapomnienie. Salsa była ich sposobem na przetrwanie. Egzotyczna, gorąca, seksowna i zmysłowa to słowa, które opisują salsę. Popularność jaką zdobył latynoamerykański styl tańca sprawiła, że dziś istnieje wiele odmian salsy, a ile jeszcze może powstać, tego nie wie nikt!

Afrykańskie korzenie salsy

Korzenie rytmów muzycznych oraz tanecznych salsy sięgają Afryki. Rozprzestrzeniły się w miarę przemieszczania się Afrykanów po całym świecie, głównie z powodu handlu niewolnikami. Większość afrykańskich niewolników transportowano na Karaiby, stąd uważa się, iż to Kuba jest domem salsy. Tu mieszanka tańców latynoskich i stylów muzycznych ukształtowała zmysłowy styl tańca, który ruszył dalej w świat.

Ekspansja salsy do Nowego Świata

Moment, w którym salsa zaczarowała Amerykanów i zaczęła być coraz bardziej popularna na kontynencie, stanowi jeden z najważniejszych punktów w historii tego tańca. Obywatele Stanów Zjednoczonych pokochali salsę za jej rytmiczność i niesamowitą energię. Dziś istnieją dwie odmiany salsy pochodzenia amerykańskiego:
• Salsa New York Style on 2 – inaczej nazywana „Mambo”, tańczona w rytmie (rozliczeniu) na 2. Cechuje ją delikatność, zmysłowość oraz płynność i duża swoboda ruchu. Mówi się, że ta odmiana salsy jest najtrudniejsza donaukia, dlatego stała się ulubionym tańcem amerykańskich gwiazd.
• Salsa L.A. Style on 1- tańczona w rytmice na 1. Jednych kusi innych może lekko przestraszyć szybkością. Jest o wiele bardziej dynamiczna i sportowa. Liczne obroty i figury akrobatyczne sprawiają, że salsa L.A. jest naprawdę widowiskowa.

Zarówno salsa New York jak i salsa L.A. są stylami liniowymi (cross-body), co oznacza, że wszystkie figury wykonywane są w jednej linii.

Kubańskie oblicze salsy

Jeżeli Kuba jest stolicą salsy, nie mogło zabraknąć i kubańskiej odmiany tańca. Tu partnerzy poruszają się po obwodzie koła, czyli wokół własnej osi i jest to chodzony rodzaj tańca. Zmysłowy ruch bioder, bliskość ciał i spontaniczność królują w kubańskiej salsie.

Dla kubańczyków taniec jest częścią życia. Dlatego dzielnice pełne są muzyki i roztańczonych mieszkańców. Tańczą salsę dosłownie wszędzie – na ulicach, w kuchniach, w knajpach i na plażach. Dlaczego? Ponieważ salsa jest pełna życia, śmiechu, namiętności, a przede wszystkim poczucia wspólnoty. To poczucie sprawia, że salsa w stylu kubańskim dociera głęboko do serc i zapada w pamięć.
Salsoteka
Popularne w Stanach i Europie imprezy z motywem przewodnim salsy kubańskiej. Zrzeszają całe tłumy miłośników stylu tanecznego zarażającego energią typową dla Kubańczyków. Dlaczego akurat salsa kubańska króluje na imprezach i dyskotekach? Z pewnością jednym z aspektów, które przemawiają na jej korzyść jest cudowna muzyka, która porywa na parkiet nawet najbardziej zdystansowanych tancerzy. Zapominają o tym, że wstydzą się lub “ponoć nie lubią” tańczyć i nogi same ich niosą w rytm muzyki. Fakt, że para zatopiona w salsie kubańskiej zajmuje bardzo małą powierzchnię parkietu, jest również istotny. Dzięki temu dancehall może pomieścić naprawdę wielu tancerzy i tancerek.

Salsoteka to nie zwyczajna impreza, na której grane są nowości puszczane z radioodbiorników. Ludzie z przyjemnością przychodzą na imprezy w klimacie salsy ze względu na atmosferę i klimat. Kubańczycy kochają zabawę, taniec i śpiew. Czerpią z tego radość i są po prostu szczęśliwi. Taki właśnie klimat udziela się w salsotekach. Muzyka salsy zapada w pamięć i ilekroć usłyszymy kawałek z listy utworów zespołu Buena Vista Social Club (jednego z najpopularniejszych kubańskich zespołów), tylekroć uśmiech będzie pojawiać się na naszych ustach, a biodra będą rytmicznie balansować.

Moja przygoda z salsą

Osobiście mam bardzo ciepły stosunek do salsy. To dzięki niej dostałam się do finałowej 16 programu „You can dance – po prostu tańcz” ☺ Miało to miejsce w Paryżu, w trakcie warsztatów pierwszej polskiej edycji programu. Do tej pory nie dostrzeżona przez jurorów miałam szansę zaszaleć i wykazać się w technice najbliższej do mojego „rodzimego” tańca towarzyskiego. Przez kolejne lata tańczyłam salsę na deskach teatru, podczas festiwali muzycznych czy licznych pokazów i animacji tanecznych. Również podczas imprez integracyjnych. Jest to taniec bardzo radosny i przystępny. Sprawdza się na imprezach, szczególnie na weselach. ☺ Sama uczęszczam na zajęcia salsy do szkoły Latin Groove na warszawskim Powiślu. W najbliższym czasie planuję wyciągnąć na zajęcia mojego narzeczonego… A Wy jakie macie doświadczenia z salsą? Podobno można się w niej zakochać, do pierwszego wejrzenia! 😉