Dbanie o własne zdrowie, ciało i dobre samopoczucie, powinno być dla każdego z nas codziennym priorytetem. Może całkiem niedawno postanowiliście sobie zmianę sposobu funkcjonowania? Znaleźliście już najlepszą siłownię, jesteście w trakcie kupna karty BeActive, a do tego spożywacie regularnie same zdrowe posiłki. Wygląda naprawdę dobrze. A co z jednym, małym szczegółem? Kiedy przychodzi weekend, wyjście ze znajomymi, służbowa impreza lub kameralne spotkanie przy … „piwku”?

Alkohol to nie tylko niszczyciel psychicznego funkcjonowania. Oprócz zmian jakie powoduje w naszym mózgu, także ciało nie pozostaje bez zmian. Jego nadużycie to poważny problem dla naszej trzustki, wątroby, układu pokarmowego, oddechowego i wiele innych. Prowadząc aktywny, a przede wszystkim zdrowy tryb życia, codziennie zwracam uwagę na to, jak dbam o własne ciało. Regularnie ćwiczę, jem świeże owoce i warzywa, a także kontroluję co oraz ile alkoholu piję.

Alkohol a odchudzanie

Kiedy zaczynasz przygodę z dietą, musisz zawsze pamiętać o swojej asertywności. Ustal konkrety, które chcesz osiągnąć. Szczupła sylwetka, umięśnione ciało i świetne samopoczucie każdego dnia. Czy chociaż jedno z tych związków możesz skojarzyć właśnie z alkoholem? No właśnie. Co zatem dzieje się z naszym ciałem po jego nadużyciu? Zacznijmy od wolniejszego metabolizmu, który jest w stanie utrzymać się do 24 godzin po spożyciu trunku! Całymi dniami męczysz się szukając jedzenia, które pomoże przyspieszyć Twój metabolizm? Wystarczy jeden wieczór, który zniweczył nasze plany. Co jeszcze jest nie tak? Alkohol, prawie pod każdą postacią, jest wysokokaloryczny! Jedno piwo to około 250 kcal. Wódka 40 ml, około 110 kcal. Jedynie wino, ma zdecydowanie mniej. To kolejny powód, dlaczego tak je uwielbiam 😉 Jak widzisz, alkohol to same, puste kalorie. Co możesz zjeść zamiast jednego piwa? Aż 5 jabłek, które mogą uchronić Cię przed zawałem i wzmocnić Twoje zęby. Co jeszcze? Około 8 marchewek zawierających witaminy, minerały i przeciwutleniacze. Takie produkty w przeciwieństwie do alkoholu, nie pobudzają Twojego apetytu. Przeciwnie, jeżeli zjesz 8 marchewek, z pewnością nie będziesz miał ochoty na nic przez następne kilka godzin 😉 Alkohol natomiast działa kompletnie inaczej. Po jego nadużyciu o wiele szybciej sięgniesz po kolejną dawkę jedzenia, której wcale nie potrzebujesz. Jednak moim zdaniem, najgorszym aspektem nadużywania alkoholu jest fakt, że tracisz wszystkie swoje dotychczasowe założenia. Wcale nie jesteś asertywna ani konsekwentna. O wiele ciężej odmówić sobie jedzenia czy dodatkowego kieliszka. Nie masz zaparcia ani wewnętrznej samokontroli. Budzisz się rano i zawsze żałujesz swoich nocnych decyzji. W szczególności jednej. Tej, w której pierwszy raz sięgnęłaś po butelkę piwa czy kieliszek wódki.

Jak już wiesz, nadużywanie alkoholu wcale nie sprzyja odchudzaniu i dobrej kondycji. Jeżeli marzysz idealnej figurze, musisz wybrać. Oczywiście alkohol nie jest aż taki zły. Jak zapewne wiecie wino posiada wiele drogocennych właściwości. Jedno piwo czy dwa kieliszki wódki, też nikomu nie zaszkodzą. Jednak bardzo łatwo złamać postawioną sobie granicę. Właśnie dlatego lepiej unikać niż później żałować… Zgadzacie się? Czekam na Wasze komentarze.