Ostatnio w moim życiu pojawiła się bardzo ważna postać. Fama, niespełna 2 letnia suczka, która została znaleziona
w okolicach Ostrołęki. Na początku sierpnia błądziła po łąkach. Znajoma, do której się przybłąkała nie mogła zatrzymać psa z uwagi na dość pokaźne stado w swoim gospodarstwie domowym – sędziwą sukę i dwa szczeniaki. Wraz
z Kamilem długo się nie zastanawialiśmy. Tym bardziej, że o adopcji psa myśleliśmy już od dłuższego czasu…

Codzienność

Fama jest bardzo przyjaźnie nastawiona do ludzi. Mój niepokój wzbudzał jednak fakt, że każdy przelotny kontakt
z innym psem na ulicy bardzo ją stresował. Jeżyła się, podwijała ogon, próbowała uciec. Pomyślałam, że po
2 tygodniach spędzonych z nami w domu nadszedł czas na socjalizację. Na szczęście moja najlepsza przyjaciółka jest psim behawiorystą. Rozwiązanie było proste. ☺ Czas umówić się na długi spacer w towarzystwie Ani Plewki – założycielki Super Drużyny oraz Farela i Mety – dwóch psów, które są najbardziej ogarniętymi psami, jakie znam!

Pole Mokotowskie

Podczas 1,5 godzinnego spaceru sytuacja odmieniła się nie do poznania. Na początku zdystansowana Fama stopniowo zaczęła zbliżać się do Mety i interesować wszystkim, co ta postanowiła robić. Opanowany Farel na psi sposób zapewnił ją zapewne o tym, że w takiej sforze może czuć się bezpiecznie i Fama z każdą minutą wyraźnie pewniej czuła się
z nimi. Skończyło się już prawie na wspólnej zabawie! Myślę, że na wszystko przyjdzie pora, nie należy zbyt naciskać, dlatego powtórzymy podobny spacer jeszcze w tym tygodniu.

Dobrostan

Odnoszę wrażenie, że odkąd mam psa moje samopoczucie jest znacznie lepsze. Czuję, że jestem za nią odpowiedzialna, dbam i troszczę się o nią, a w zamian dostaję ogrom psiej miłości. Dodatkowo pies i spacery z nim dają mi szansę na bycie tu i teraz. Na spokojnie, w swoim tempie przemierzamy mokotowskie ulice. Nie potrzebuję telefonu, dostępu do social mediów. Wiadomo, zdarzy mi się zrobić zdjęcie, ale staram się być skupiona na niej, zamiast rozmawiać z kimś przez telefon. Mam poczucie, że efektywnie wykorzystuję w ten sposób czas. Może z czasem, jak przyjdzie wiosna zamiast w ramach spacerów skuszę się na poranny jogging z psem… W tej czy innej formie życie z psem pozwala łączyć przyjemne z pożytecznym. ☺